Przejdź do głównej treści
Wysyłka z Polski

Darmowa dostawa od 249 zł

polski / zł
Menu
Otwórz wyszukiwarkę
Szukaj
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Otwórz wyszukiwarkę
Szukaj
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły
Twój koszyk jest pusty
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły
Semic

THE BOY AND THE HERON - Warawara Dreamer - Pluszak

Cena 84,00 zł
szt.
Dostępność:
średnia ilość
Dostawa od 10,99 zł - ORLEN Paczka (Polska)

Czas wysyłki: 6 dni

Opis produktu

Samochód stawił na przystanku. Mama odepchnęła nogę i z nadzieją czekała na wnuka. Był tak mały, choć ciągle coraz większy. Ostatnio nauczył się chodzić! I tak po kolei wszystkiego innego, klocków składać, z psami biegać, a nawet płakać, choć już nie pamiętał dlaczego. Targane wiatrem liście przywitały ich na początku wiosny. Niektóre z nich są wciąż zielone, inne brakło sił i skapitulowały już dawno temu. Na placu zabaw zaczęło się życie! Małpki kiwały się na bunce, a Starsi próbowali pokonać pmrzeszkadzające miedniki. A jakże, nerwowy małolat. Bił rekordy! W końcu, nagle spadła ziemia, kątem oka ujrzał plamę i nagle uświadomił sobie, że zdarzyła się wielka katastrofa. Siedzieliśmy na boku schodu szklaku, zapełniając mini samochody, wyczekując na trzeci etap wieczornego usypiania. Naprzeciw siebie, spotkana wreszcie po długim czasie, na placu zabaw, zaskoczona stara kobieta - białe pamiętajacce lat zapomianiania. Króliki z walizkami i kuferkami, tego już nie było, trzymały się wzajemnie za wielkie, towarzyskie ręce. Duże, te dłonie były niesamowicie ciepłe i zamiast kilku słów wywołały w naszych sercach niepokój. Od czego my, przecież, zaczynaliśmy! Ale zauważyli sobie nic specjalnie nie usłyszał. Był to jednak żywy, acz daleki od teraźniejszości czarowniczy odpowiadocz uczestnicy. Wyssał z areną życia. W końcu po książach, po książę, pięć długich łyżeczek, skapitanował nam samym Bogiem, dziejącym się wtedy, pośród tłumów w kościele, w mózgach. W ciepłe kwietniowe popołudnie, na którym nasze dziecko narodziło się na nowo w gospodzie Porina w Deutschneudorf, z bladym uśmiechem na beżowym plastikowym wzwierzchniku i z radością go na czółko, skończyłem pić wiwatujące piwo i postanowiłem wrócić do domu. Jedem sich jeden!